A- A A+

Propozycja wakacyjnych postanowień

Zbliżają się wakacje, czas odpoczynku, wspólnych wycieczek. Mamy wtedy więcej czasu dla siebie, swoich dzieci. Może jest to dobry czas na wprowadzenie czegoś nowego do naszego domu i do wzajemnych relacji, a może wiemy o tym, tylko w pośpiechu, po drodze zgubiliśmy to co dla nas najważniejsze. To o czym napiszę wiedzą wszyscy, ale warto co pewien czas  o tym mówić.

Często rodzice sądzą, że nie muszą się niczego uczyć, przecież patrzyli na swoich rodziców, wynieśli ze swoich domów wzory zachowania, przekonania, sposoby postępowania. Ale czy one wystarczą, aby być wystarczająco dobrym rodzicem dla swojego dziecka? Doświadczenia codziennej pracy z rodzicami pokazują, że nie. To czego nauczyliśmy się we własnym domu rodzinnym, w naszym może nie działać - dziecko się nie słucha, jest krnąbrne, złośliwe, czasami zmienia się w „małego tyrana” jak to często określają rodzice. Są inne czasy, inne zagrożenia, inni ludzie mają wpływ na nasze pociechy i to co dzieje się w naszym domu.

A kary fizyczne tylko pozornie, szczególnie na początku, wydają się rodzicowi skuteczne. Przestraszone dziecko stara się unikać,

przy rodzicu, zachowania za które dostaje lanie. Jednak klaps, tak jak inne formy przemocy nie uczy dziecka jak postępować. Klaps jest rodzajem „bramy do przemocy”, która:

 

- uczy dziecko, że przemoc jest dozwolona w kontaktach międzyludzkich i w ten sposób można załatwiać różne życiowe sprawy;

 

- pokazuje dziecku, że silniejszy ma rację i nie liczy się mądrość tylko siła fizyczna.

Kary fizyczne, w tym klaps sprawiają, że dziecko nie uczy się szacunku do rodziców, tylko strachu przed nimi. Jeśli więź dziecka z rodzicem nie opiera się na poczuciu bezpieczeństwa oraz wzajemnym szacunku, to dziecko w swym dorosłym życiu będzie budować swe relacje  z innymi na zasadach, jakich nauczyło się od rodziców: na strachu i wykorzystywaniu przewagi fizycznej. Przemoc fizyczna sprawia, że dziecko kontroluje swoje zachowania wtedy, gdy dorosły jest  w pobliżu, a gdy go nie ma robi co chce. Dziecko przekonuje się, że ukochana osoba może zadawać ból.

Tak wyedukowany maluch powiela wyuczone zachowania i w sytuacjach konfliktowych bije słabszych, np. kolegów na podwórku. Może również wyrosnąć na osobę uległą, podatną na narzucanie mu woli przez innych. Klaps poniża, a poniżane dziecko traci wiarę we własne możliwości.

Żaden rodzic wychowujący swoje dzieci nie chce ich krzywdzić. Wychowujemy dzieci po to, aby były dobre, umiały przestrzegać reguł i praw, potrafiły kochać, szanowały siebie i innych, były samodzielne, szczęśliwe i ciekawe świata. Dlatego ważne jest, aby rodzic poprzez swoje zachowanie dawał dziecku przykład, bo dzieci najszybciej uczą się przez naśladowanie. W pierwszej kolejności naśladują tych, którzy są im najbliżsi, czyli rodziców.

Dlatego starajmy się aby w naszych domach opierać relacje na wzajemnym szacunku  i miłości, a właśnie to nasze dzieci dostaną w bagażu na swoje dorosłe życie i będą dzielić się tym z nami i innymi ludźmi spotykanymi na swojej drodze.

Życzę udanych wakacji i ciekawych przemyśleń o klapsie i całej reszcie. Powodzenia!

Anna Śmit

Adres Parafii:

Parafia Rzym. - Kat.

pw.Św.Stanisława B i M

23-310 Modliborzyce

ul. Armii Krajowej 11

tel.15/871 50 12

Konto parafialne

Bank Spółdzielczy Ziemi Kraśnickiej

Kraśnik O.Modliborzyce

15 8717 1123 2010 1000 2466 0001